Tytuł: Inne anioły
Autor: Lili St. Crow
Seria: Inne anioły
Wydawnictwo: Amber
Strony: 303
Gdy tylko mam wolną chwilę, odwiedzam moją faworytkę wśród księgarni w Chojnicach. Jestem wytrwałą łowczynią przecen i okazji, więc i ostatnio udało mi się „upolować” książkę o bardzo korzystnej cenie. Zadowolona z nową zdobyczą, wróciłam do domu. Czytać zaczęłam w pierwszy wolny weekend.
Autor: Lili St. Crow
Seria: Inne anioły
Wydawnictwo: Amber
Strony: 303
Gdy tylko mam wolną chwilę, odwiedzam moją faworytkę wśród księgarni w Chojnicach. Jestem wytrwałą łowczynią przecen i okazji, więc i ostatnio udało mi się „upolować” książkę o bardzo korzystnej cenie. Zadowolona z nową zdobyczą, wróciłam do domu. Czytać zaczęłam w pierwszy wolny weekend.
Ową książka są „Inne anioły” Lili St. Crow.
Książka należy do gatunku paranormal romance. Jest to tom pierwszy serii,
noszącej taki sam tytuł, która według okładki jest bestsellerem New York Times’a.
Po tym jak nastąpiło przesycenie tym gatunkiem (szczególnie w roli głównej z
wampirami) myślałam, że nic innego nie wzbudzi mojego zainteresowania i
autorki/autorzy nie są w stanie nic odmiennego napisać. Jakież było moje
zdziwienie. A jednak można…
Na początku czytania historii stwierdziłam, że
to nie dla mnie. Po troszku wiało nudą. Mimo wszystko zawsze daję szansę
książką i czytam „od deski do deski”. Akcja w pewnym momencie zaczyna nabierać
tempa i ja również zaczęłam czytać z większą przyjemnością. Po prostu wpadłam w
trans czytania. Mimo prostego języka autorki bohaterowie nie są nudni. Ich
działania momentami mylące, prowadzą do niesamowitych zdarzeń.
Główną bohaterką jest Dru, nastolatka, która
jest… łowczynią potworów. Nie moi drodzy państwo, ona ich nie broni, ani nie
wpada w uwielbienie. Jej celem jest zniszczenie zła. Jest silna i potrafi
wybrnąć z nie lada tarapatów. Właśnie dlatego tak ją polubiłam. Za tą siłę,
która z niej płynęła. Owszem, były chwile słabości ale przecież ona też jest
człowiekiem. Ma takie same problemy jak każda nastolatka. Jest bardzo realna i
nie jest dokonała.
Docierając pod koniec utworu zauważałam schemat
miłosnego trójkąta, który został powielony w tylu seriach tego gatunku. Trudno
to uznać za plus lub minus. Jednym się podoba, drugim nie.
Podsumowując, daję autorce duży plus
za oryginalność i wykreowanie postaci, oraz zajęciem się takimi problemami jak na
przykład wykluczenie nastolatków z ich społeczności. Może w książce nie jest
tego wiele, lecz można zauważyć namiastkę tego zjawiska. Dużych minusów nie
znalazłam. Jedynym małym minusem może być spowalniana akcja w momentach do tego
nieprzystosowanych.
Fanom tego gatunku
serdecznie polecam. Innym również bo to lektura przy której można wypocząć i
dać się ponieść akcji jednocześnie. Ja tak zrobiłam i jestem bardzo
zadowolona.

Kiedyś słyszałam o tej książce, ale jakoś nie zwracałam na nią uwagi, ale po twojej zachęcającej receznji z wielką chęcią sięgnęł ;)
OdpowiedzUsuń